MPK Olsztyn w prasie

Główne forum do dyskusji o olsztyńskiej komunikacji miejskiej

Moderatorzy: VoytaS, Maciek_Wadąg

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » piątek, 1 maja 2009, 09:45

2009-05-01

Nie masz zaświadczenia? Płać za bilet MPK

Matka niepełnosprawnego dziecka nie ma już siły walczyć z kontrolerami w autobusach MPK. Po raz kolejny, gdy jechała odebrać chore dziecko z rehabilitacji, kontroler zażądał od niej biletu. Mimo że przysługuje jej prawo do bezpłatnego przejazdu.

Obrazek
Fot. Marcin Szymkowiak

Zdesperowana kobieta napisała w końcu list z prośbą o pomoc do radnych z komisji zdrowia i opieki społecznej. Ewa Zakrzewska, przewodnicząca komisji i lekarka, przyznaje, że wielu rodziców dzieci niepełnosprawnych ma ten sam problem.

- Przysługują im bezpłatne przejazdy z dzieckiem do szkoły i lekarza. Jeśli rodzic jedzie sam, by odebrać dziecko z placówki, musi mieć zaświadczenie ze szkoły lub od lekarza - wyjaśnia Zakrzewska. - Może należałoby zmienić uchwałę i zrezygnować z konieczności okazywania zaświadczeń?

Tu kilkoro radnych zaprotestowało, twierdząc, że wówczas rodzice chorych dzieci będą za darmo jeździć MPK również w innych celach.

Rozwiązanie tego problemu znalazł Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy przy al. Piłsudskiego. Szkoła wystawia rodzicom uczniów legitymacje uprawniające do bezbiletowych przejazdów opiekuna dziecka niepełnosprawnego z dzieckiem lub bez dziecka w godz. 7-16 z miejsca zamieszkania do przedszkola, szkoły, placówki opiekuńczo-wychowawczej, ośrodka terapii lub opieki zdrowotnej.

W Olsztynie mieszka aż 3500 niepełnosprawnych dzieci.
Agnieszka Deoniziak


Zrodlo : http://gazetaolsztynska.wm.pl/Nie-masz- ... -MPK,69940

Niech ktos mi wytlumaczy jak osoba chora psychicznie moze opiekowac sie osoba niepelnosprawna ?
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez stefanek » poniedziałek, 4 maja 2009, 11:30

2009-05-03

MPK prawie milion na plusie po pierwszym kwartale

greg
2009-05-03, ostatnia aktualizacja 2009-05-04 10:00


Blisko 900 tys. zł nadwyżki finansowej - to wynik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego osiągnięty przez pierwsze trzy miesiące tego roku.

Sytuacja finansowa przedsiębiorstwa była jednym z tematów ostatniego posiedzenia rady nadzorczej MPK. - Prezes przekazał nam, że pierwszy kwartał tego roku zamknął się zyskiem wynoszącym ok. 900 tys. zł - mówi Jerzy Dremo, wiceprzewodniczący rady nadzorczej spółki.

Tadeusz Prusiński, rzecznik MPK, twierdzi, że tak dobre wyniki finansowe to efekt sprawnego zarządzania spółką. - Firma, chcąc się rozwijać, musi inwestować, w naszym przypadku chodzi m.in. o zakup nowego taboru. Mając dodatnie wyniki finansowe, możemy robić to we własnym zakresie, nie sięgając po pieniądze do miasta - mówi rzecznik. Władze spółki liczą, że kolejne miesiące znowu przyniosą zyski, co na koniec roku może zakończyć się kwotą ok. 3 mln zł. Szefowie MPK nie ukrywają, że sporą cześć dochodów stanowią zyski pochodzące ze sprzedaży biletów studentom, którzy częściej niż przedtem kupują bilety okresowe - w tym 10. i 15-dniowe. - To, jaką stanowią część dochodów, przekonujemy się w sezonie letnim, czyli w miesiącach wolnych od nauki - mówi jeden z członków rady nadzorczej.

Przypomnijmy, że we wrześniu w życie weszła podwyżka cen biletów. Wcześniej normalny kosztował 2,1 zł. Tak było od stycznia 2004 r. Teraz bilet normalny kosztuje już 2,4 zł, a ulgowy 1,2 zł. Podwyżki zaczęły obowiązywać od 30 września 2008 r.

źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
link: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189 ... rtale.html



2009-05-08

Za bilet zapłacisz SMS-em
Grzegorz Szydłowski
2009-05-08, ostatnia aktualizacja 2009-05-08 18:50


Koniec problemów z kupowaniem biletów za przejazdy miejskimi autobusami. Będzie można za nie płacić także przez telefon komórkowy. Usługa ma zacząć działać za kilka dni

Obrazek
Taki komunikat pasażer odczyta na swoim telefonie

To dobra wiadomość dla pasażerów - niemających czasu na kupowanie biletu w kiosku, gdy autobus podjeżdża na przystanek - którzy nie lubią przepychania się przez tłum pasażerów do kierowcy. Ręce z zadowolenia powinni zacierać również pasażerowie chcący pojechać autobusem w godzinach wieczornych, którzy nie mają przy sobie pieniędzy. Wystarczy, że w kieszeni znajdzie się telefon komórkowy. - Wprowadzamy nową usługę - zapowiada Tadeusz Prusiński, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Zamiast kasowania tradycyjnego biletu papierowego, za przejazd będzie można płacić właśnie przez telefon komórkowy.

Oficjalnie szefowie MPK poinformują o swoich zamiarach 13 maja, gdy do Olsztyna przyjadą przedstawiciele z poznańskiej firmy Projekt & Parking Serwis Polska, której produktem jest system moBiLET. - Przy okazji kontrolerzy biletów zostaną przeszkoleni, jak sprawdzać ważność takiego telefonicznego przejazdu - dodaje rzecznik MPK.

Usługa będzie dostępna od 15 maja. - Dzięki niej pasażerowie zyskają stały dostęp do biletów autobusowych MPK. Wystarczy się zarejestrować i pobrać na telefon prostą aplikację JAVA - zachwalają na swojej stronie przedstawiciele moBiLETU.

System jest dostępny dla wszystkich użytkowników telefonii komórkowej - niezależnie od operatora - zarówno dla numerów abonamentowych, jak i na kartę. Kupując bilet przez komórkę, pasażer poniesie jedynie dodatkowy koszt połączenia telefonu z internetem, który jest uzależniony od taryfy operatora. Pasażerowie nie powinni zwlekać z zawarciem takiej transakcji. Firma twierdzi, że zabezpieczyła się przed ewentualnymi próbami kupna biletu w ostatniej chwili, gdy rozpoczyna się kontrola. Aplikacja bowiem aktywna jest do 30 sekund, a następnie sama się wyłącza. Tyle czasu - zdaniem autorów systemu - wystarczy do przeprowadzenia kontroli w autobusie. Przy każdym skasowaniu, do sieci wysyłany jest kod znany tylko kontrolerom.

Jednym z miast, które wprowadziło komórkowe bilety w komunikacji miejskiej, jest Szczecin. Można je kupować od stycznia. Maria Kwiecień-Zwierzyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, przyznaje, że z takiej usługi korzysta niewielu pasażerów. Ich liczba waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu w ciągu dnia. - Pomimo tego taka usługa jest potrzebna i spełniła otrzymywane od wielu lat postulaty pasażerów. Z założenia nie miała ona zwiększać sprzedaży, a zwiększać dostępność do miejsc zakupu biletów komunikacji miejskiej - podkreśla rzeczniczka.

Na początku wprowadzenia systemu nie obyło się bez problemów przy rejestracji i braku potwierdzenia zakupu. - Teraz mamy jedną skargę pasażera o zakupie biletu w systemie, którego nie był w stanie okazać podczas kontroli. Wyjaśniamy, czy pasażer jest w tym systemie w ogóle zarejestrowany - opowiada Maria Kwiecień-Zwierzyńska. - Nie odnotowaliśmy żadnej próby oszustwa.

Do tej pory system moBiLET, oprócz Szczecina, stosowany jest w komunikacji miejskiej Poznania.

Olsztyński ratusz zastanawia się również nad wprowadzeniem karty miejskiej. Można byłoby ją doładowywać w biletomatach, a jazda odbywałaby się na zasadzie przyłożenia takiej karty do czytnika zamontowanego w autobusie. Wczoraj olsztyńskie MPK rozmawiało w tej sprawie z przedstawicielami Mennicy Polskiej, która ma w swojej ofercie płatności elektroniczne. Podobne rozwiązanie funkcjonuje m.in. w Krakowie.

Przypomnijmy, że w 2005 r. ratusz wprowadził olsztyńską kartę turystyczną. Karta za 30 zł upoważniała przez 12 miesięcy do wielu zniżek w miejskiej komunikacji, restauracjach, muzeach i hotelach. Projekt zakończył się fiaskiem i miasto wycofało kartę.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
link: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189 ... MS_em.html



2009-05-11

Prezydent ma już dwóch doradców

Tadeusz Prusiński nie jest już rzecznikiem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie. Został doradcą prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza.

Obrazek
Fot. Grzegorz Wadowski

- Postrzegam to jako swój awans. MPK to przecież spółka, której właścicielem jest miasto reprezentowane przez pana prezydenta - mówi Prusiński.
Dodaje, że do końca miesiąca będzie jeszcze wspierał MPK. Zresztą całkowicie za darmo, bo pensję dostaje tylko z ratusza.

- Wywiążę się ze swoich zobowiązań. 23 maja organizujemy dzień otwarty MPK. Chcemy, żeby mieszkańcy, ale także przedstawiciele mediów, lepiej poznali to przedsiębiorstwo. Ono na prawdę ma się czym chwalić - dodaje prezydencki doradca ds. komunikacji społecznej. - Organizujemy też konferencję prasową podczas, której będzie mowa o tym, że za bilet komunikacji miejskiej już wkrótce zapłacimy za pomocą smsa.

- Pan Prusiński jest już moim drugim doradcą. Powołałem też Karola Więckowskiego na stanowisko doradcy ds. energetyki - wyjaśnia prezydent Grzymowicz. - Doradca ds. energetyki ma doprowadzić do tego, by wszystkie miejskie instytucje ograniczyły wydatki na energię.
Adam Pietrzak

źródło: Gazeta Olsztyńska
link: http://gazetaolsztynska.wm.pl/Prezydent ... dcow,70602



2009-05-18

Ślimaki doganiają miejskie autobusy
Grzegorz Szydłowski
2009-05-18, ostatnia aktualizacja 2009-05-18 19:08


Miejska komunikacja jest coraz wolniejsza. A to oznacza, że próby przekonania mieszkańców, by przesiedli się z prywatnych aut do autobusów, są skazane na porażkę
Obrazek
Fot. Tomasz Waszczuk / AG
Idąc bardzo spokojnym tempem spacerowicz porusza się z prędkością 4 km na godz. Olsztyński autobus MPK średnio pokonuje 15 km na godz.


"Zamień wóz na bus" - pod takim hasłem Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zachęca właścicieli samochodów do jazdy publicznym transportem, a raz w roku - w Dzień bez Samochodu - wozi zmotoryzowanych za darmo. - Niech tylko niewielki procent kierowców przekona się dzięki tej akcji do miejskiej komunikacji - mówi z nadzieją co roku Mieczysław Królak, prezes spółki.

Ale jak tu przekonać mieszkańców, by zamienili samochód na autobus miejski, skoro pojazdy MPK jeżdżą coraz wolniej? - Od listopada do marca przeprowadzaliśmy badania, z których wynika, że średnia prędkość naszych autobusów wynosi obecnie zaledwie 15 km na godz. Żeby było lepiej, musiałoby to być ok. 25 km na godz. Różnica jest więc duża - mówi Mieczysław Królak. - Skutki są takie, że przewozimy mniej pasażerów niż jesteśmy w stanie i musimy wysyłać na trasę dodatkowe autobusy. To zwiększa koszty funkcjonowania spółki.

Prezes ma swoją teorię, dlaczego wyniki badań są tak słabe. Pojazdy MPK jeżdżą w mieście wolniej, bo na ulicach jest coraz więcej sygnalizacji świetlnych, brakuje pasów tylko dla autobusów i udogodnień takich jak na ul. 1 Maja, gdzie autobusy odjeżdżające z przystanku są uprzywilejowane i dostają zielone światło. - Drogowcy zapewnili nas jednak, że intensywnie pracują nad poprawieniem przejazdu przez skrzyżowania - mówi Łukasz Łukaszewski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej.

O jaki plan Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów chodzi? Co prawda drogowcy nie zamierzają zmniejszyć liczby sygnalizacji, ale myślą o uruchomieniu systemu, który ułatwiałby autobusom miejskim przejazd przez skrzyżowania. Kierowcy MPK mieliby nadajniki. Dojeżdżając do skrzyżowania, mieliby możliwość wysłania sygnału do sygnalizacji świetlnej, by światło dla nich zmieniło się na zielone. Dzięki temu autobusy byłyby uprzywilejowane w stosunku do innych pojazdów. To system dobrze znany z krajów zachodnich. - Powodzenie tego pomysłu zależy wyłącznie od MPK - dodaje Zbigniew Gustek, wicedyrektor MZDiM. - My stwarzamy warunki dla preferencyjnego przejazdu, ale to MPK musi kupić odpowiedni program i sprzęt [do uruchomienia systemu w autobusach - red.].

I w tym jest problem. - Wyposażenie jednego autobusu w komputery, które będą obsługiwać system, to wydatek kilkunastu tysięcy euro. Nie będziemy wydawać pieniędzy, nie mając pewności, że to skuteczne rozwiązanie. Drogowcy nam tej gwarancji nie dają - twierdzi prezes.

Jeśli nie nadajniki w każdym autobusie, to co? Nadzieją pozostaje unijny projekt przebudowy komunikacji miejskiej w Olsztynie za kilkaset milionów złotych. - Zakłada on uruchomienie linii tramwajowych, a także budowę dodatkowych pasów dla komunikacji miejskiej - mówi Halina Zaborowska-Boruch, wiceprezydent miasta. Ten projekt będzie realizowany stopniowo do 2013 roku. - W tym terminie musimy wydać unijne dotacje na ten cel - dodaje wiceprezydent.

Na razie władzom miasta pozostaje powtarzanie dotychczasowych argumentów, które mają przekonać kierowców, by przesiedli się do autobusów MPK. - W czterech samochodach prywatnych jedzie średnio sześć osób, a ustawione jeden za drugim mają one długość jednego autobusu, w którym podróżuje nawet 160 pasażerów. To sposób na rozładowanie korków - twierdzi Zaborowska-Boruch.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
link: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189 ... obusy.html
PUBLICZNA CHŁOSTA ZA WANDALIZM !!!
Avatar użytkownika
stefanek
 
Posty: 605
Dołączył(a): czwartek, 17 kwietnia 2008, 00:06
Lokalizacja: Olsztyn

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » środa, 27 maja 2009, 12:25

2009-05-27
Ku przestrodze innych

18 kwietnia br. wsiadłam do autobusu MPK linii nr 12, jadącego w kierunku Dywit do Wadąga. Jechałam pierwszy raz nie znając trasy. Ponieważ na tym odcinku oznakowanie przystanków jest bardzo słabe, musiałam pytać młodych wsiadających ludzi, gdzie mam wysiąść.
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Obrazek
Fot. Marcin Szymkowiak


Jeden z nich odpowiedział, że na następnym przystanku. Próbowałam tam wysiąść, ale autobus ruszył. Pan, który mnie informował machnął jakąś legitymacją i zażądał biletu. Podałam bilet i legitymację ZUS. Okazało się, że znajdujemy się w strefie podmiejskiej, a bilet jest nieważny. Chciałam dopłacić lub skasować dodatkowo bilet za 1,20 zł. Niestety, nie pozwolił mi. Dojechaliśmy do Kieźlin. Tłumaczyłam, że jadę pierwszy raz i nie znam trasy, a on nie poinformował mnie, że następny przystanek będzie już w strefie podmiejskiej. Powiedział, że to ja powinnam pilnować. Przystanek Wadąg znajduje się na granicy strefy, a do Kieźlin nie musiałam jechać.

Kontroler nr 3215 odmówił podania numeru służbowego, wypisał mandat w wysokości 84 zł i 3,60 za bilet. Mandat ulgowy, ale bilet dwa razy droższy. Stwierdził, że jak autobus rusza to już nie można kasować biletów, a on - kontroler - ma prawo ukarać mandatem. Legitymacja ZUS, uprawniająca do ulgi też go nie interesuje. Mandat przyjęłam, nie mogłam go przeczytać, jestem inwalidką II grupy z widocznym schorzeniem narządu ruchu. Dowiedziałam się z mandatu, jaki numer nosi ów kontroler, tj. 3215. Dowiedziałam się później, że ten pan lubi wozić pasażerów do końca trasy, a później wręczać mandaty. Wysiadłam w Kieźlinach, kontroler wysiadł ze mną, bo cały czas trzymał mój dowód osobisty. Musiałam stąd iść pieszo około 1 kilometra, co dla mnie jest sporym wysiłkiem, a także stratą czasu.

Pozostał żal, poczucie bezsilności. Mogłam nie pytać o drogę, to nie zostałabym potraktowana jak złodziej za 60 groszy.

Proszę o nagłośnienie mojej sprawy ku przestrodze.

Czytelniczka


link : http://gazetaolsztynska.wm.pl/Ku-przest ... nych,71771
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez stefanek » środa, 10 czerwca 2009, 18:41

2009-06-09

Studenci ocenili MPK, wyniki są miażdżące
Marcin Wojciechowski
2009-06-09, ostatnia aktualizacja 2009-06-09 20:53


Studenci w ramach zajęć dydaktycznych ocenili stan miejskiej komunikacji w Olsztynie. Wyniki ich pracy okazały się miażdżące dla miejskiego przewoźnika

Obrazek
Fot. Przemysław Skrzydło / AG
Studenci podczas prezentacji efektów swojej pracy.


Analizy dokonali żacy magisterskich studiów uzupełniających na wydziale geodezji i gospodarki przestrzennej olsztyńskiego uniwersytetu. - Poprosiłem ich, aby podjęli się tego zadania i zrealizowali je w ramach zaliczenia ćwiczeń ze skutków budowy i infrastruktury technicznej - mówi dr inż. Dariusz Konieczny. - Dzięki temu powstały wizje funkcjonowania komunikacji publicznej w Olsztynie, w których pod uwagę wziętych zostało wiele ograniczeń, jak np. występowanie lasów czy kolei. Niektóre z nich mogą być nieprzydatne lub nierealne do zrealizowania. Ale trzeba patrzeć tam, gdzie wzrok nie sięga, a studenci charakteryzują się przecież tym, że mają głowy otwarte.

We wtorek z efektami pracy żaków zapoznali się przedstawiciele MPK. Nie było im jednak w smak słuchać, jak studenci krytykowali funkcjonującą w mieście komunikację publiczną.

Student Paweł Pęza przez kilkanaście godzin sprawdzał synchronizację miejskich autobusów odjeżdżających z dworca z przyjeżdżającymi pociągami i pojazdami PKS. - Czas oczekiwania na miejskiego przewoźnika jest zbyt długi - uważa student. - W godzinach przedpołudniowych na niektóre linie łączące dworzec z Kortowem trzeba czekać ponad 20 min. Poza tym w Olsztynie nadal istnieją tzw. komunikacyjne białe plamy. Tak jest np. z dworcem zachodnim, z którego nie ma żadnego połączenia z miastem.

Studentom potwierdziły się również wyniki badań, które przeprowadziło ostatnio MPK, że miejską komunikacją jeździ się coraz wolniej. Średnia prędkość, z jaką poruszają się autobusy po Olsztynie, to 15 km na godz. Zdaniem żaków spowodowane jest to m.in. brakiem wyodrębnionego pasa dla komunikacji miejskiej.

Ponadto młodzi ludzie zwrócili uwagę, że mieszkańcy nie chcą jeździć nocą autobusami. - To przez brak ochrony - uważa Paweł Pęza. - Lepiej jeździć po Olsztynie taksówką, bo choć drożej, to dotrzemy do domu szybciej i bezpieczniej.

- Problemem jest także zakup biletów w dniach wolnych od nauki i pracy. Rozwiązaniem byłoby pojawienie się automatów z biletami zarówno na przystankach, jak i w autobusach - dodał inny student. - Uciążliwością jest też brak klimatyzacji w autobusach, a w wielu pojazdach nie ma sygnałów dźwiękowych, które informowałyby niewidomych o przystankach.

Studenci nie skończyli tylko na krytykowaniu MPK. Zaproponowali też swoje usprawnienia, choć nie sprawdzali, ile mogą kosztować takie inwestycje. Mówili o konieczności budowy linii tramwajowych, uruchomieniu zupełnie nowych linii autobusowych.

Co na tę tyradę miejski przewoźnik? - Trzeba pamiętać, że właścicielem spółki jest miasto i wiele postulatów trzeba kierować do niego - bronił się Jerzy Kant z MPK. - Jest nadzieja, że tramwaje powrócą na ulice Olsztyna. Z wieloma zarzutami się jednak nie zgadzam. Oczywiście fajnie byłoby zrobić np. połączenie z dworca zachodniego. Ale jak? Nie ma tam teraz możliwości technicznych, aby odjeżdżały stamtąd autobusy.

Czy MPK zamierza wyciągnąć z tego spotkania jakieś wnioski? - Klimatyzacja w olsztyńskich warunkach komunikacyjnych nie bardzo ma sens, choć w kilku autobusach ona jest - uważa Jerzy Kant. - Bardziej realne są automaty z biletami.

źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
link: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189 ... dzace.html



2009-06-10

Do autobusu tylko przednimi drzwiami

Obowiązkowe wsiadanie do autobusu pierwszymi drzwiami? Tak. Od 29 czerwca taką zasadę swoim pasażerom wprowadza Miejski Zakład Komunikacji w Bielsku-Białej. Ma być jak w Londynie, gdzie pasażerowie wsiadają do autobusów tylko przednimi drzwiami, a kierowcy sprawdzają bilety. W ten sposób firma chce walczyć z gapowiczami. Czy ten pomysł sprawdzi się?

Obrazek
Fot. Paweł Kicowski

Zmiana będzie dotyczyła tylko krótkich autobusów. Pasażerowie będą musieli okazywać ważny bilet i dokument uprawniający do ulgowej jazy kierowcy. Ci, co wsiądą do autobusu korzystając z innych niż pierwsze drzwi, będą proszeni o podejście do kabiny kierowcy. Osoby, które nie wyrażą zgody na okazanie biletu lub odmówią jego zakupu zostaną wyproszone z pojazdu. MZK w ten sposób chce zmniejszyć straty z tytułu przejazdów gapowiczów.
red.

Czy jest szansa na realizację tego pomysłu? Czy warto wprowadzić taką zasadę w naszych autobusach? Co o tym myślicie? Czekamy na Wasze opinie!

źródło: Gazeta Olsztyńska
link: http://gazetaolsztynska.wm.pl/Do-autobu ... iami,72803
PUBLICZNA CHŁOSTA ZA WANDALIZM !!!
Avatar użytkownika
stefanek
 
Posty: 605
Dołączył(a): czwartek, 17 kwietnia 2008, 00:06
Lokalizacja: Olsztyn

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » wtorek, 16 czerwca 2009, 11:12

16.06.09

Tylko stu chętnych na bilet przez telefon komórkowy

Dokładnie od miesiąca w Olsztynie można zapłacić za przejazd autobusem MPK za pośrednictwem telefonu komórkowego. System wprowadziła w połowie maja firma z Poznania. Usługa na razie nie podbiła serc olsztyniaków.

Obrazek
Fot. GO

W ciągu miesiąca w systemie zarejestrowało się tylko stu użytkowników, którzy przez telefon kupili nieco ponad trzysta biletów.

- Trzeba pamiętać, że jest to dodatkowa usługa, która nie ma zastępować tradycyjnej formy dystrybucji biletów. To raczej pewne uzupełnienie - tłumaczy Przemysław Kaperzyński, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie. - Poza tym już w czerwcu w systemie zarejestrowało się więcej użytkowników niż w maju. A to oznacza, że system z tygodnia na tydzień zyskuje na popularności.
api

Mobilet krok po kroku
- żeby skorzystać z systemu mobilet, należy wejść na stronę internetową http://www.mobilet.pl, gdzie trzeba będzie zarejestrować
- użytkownik musi podać swoje dane osobowe i określić rodzaj płatności (stałe zlecenie lub pre-paid, czyli przedpłata).
- po rejestracji na stronie internetowej na komórkę zostanie przysłana aplikacja, która zainstaluje się w pamięci telefonu.
- Żeby skorzystać z usługi, komórka musi mieć też dostęp do internetu.


link : http://olsztyn.wm.pl/Tylko-stu-chetnych ... kowy,73170



2009-06-21

Pewne "niedociągnięcia" MPK

W związku ze zmianą rozkładu jazdy autobusów MPK mam kilka pytań i spostrzeżeń w związku z którymi chciałbym poznać stanowisko przewoźnika działającego w myśl hasła "Jeździmy dla Ciebie" z którym pozwolę sobie polemizować.

Obrazek
Fot. Paweł Kicowski


Otóż ze strony http://www.mpkolsztyn.pl/rozklad/index. ... =1#rozklad pobrałem według informacji nowy i obowiązujący od dziś ponoć rozkład. I oto już dziś rano dowiedziałem się, że większość kursów według rozkładu na przystanku przyjeżdża o minutę później. Jakież jednak było moje zdziwienie, kiedy wyszedłem na autobus o godzinie 19.48 kursujący według rozkładu "soboty" umieszczonego na Państwa stronie, a na tabliczce na przystanku dowiedziałem się, że autobus ten odjechał 10 minut wcześniej. Spieszyłem się na dworzec PKP. W nagrodę za zaufanie do MPK dostałem 10 minut dodatkowego czekania na 13tkę, przesiadkę w mieście i stres, czy zdążę na daną godzinę.

Jestem klientem MPK od dłuższego czasu i zauważam, że takie coś, jak rozkład jazdy, jest raczej niepotrzebne. Państwa autobusy i tak rzadko kiedy kursują zgodnie z nim.

Czy zmiany rozkładu są konieczne tak często jak się odbywają? W dodatku dla wszystkich linii, gdzie czasem zmiany są po prostu kosmetyczne? Czy konieczne było wprowadzone przez Państwa zamieszanie związane z wymianą rozkładów na przystankach? Czy tak trudno jest rzetelnie poinformować pasażerów (czyli waszych klientów) o zmianach? Idealnym przykładem jest w/w link strony, a jego zgodność ze stanem faktycznym.

Zapewne nie jestem ostatnią osobą dostrzegającą pewne "niedociągnięcia" MPK. Tylko czy tych "niedociągnięć" nie jest w Państwa przedsiębiorstwie zbyt wiele?

Z nadziejami na poprawę

Pasażer


link : http://olsztyn.wm.pl/Pewne-niedociagniecia-MPK,73522
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez kobet.997 » poniedziałek, 20 lipca 2009, 09:49

Jak zatrzymać autobus MPK na żądanie?

Myślałem, że wystarczy podejść do zatoczki i spokojnie czekać jak autobus się zatrzyma. Niestety po raz kolejny się rozczarowałem. Tak, więc pytam się co zrobić, żeby na przystankach na żądanie autobus się zatrzymywał?


Sytuacja powtórzyła mi się wielokrotnie. Stoję i czekam łaskawie na autobus przy przestanku oznaczonym "na żądanie". Gdy autobus widzę już z daleka podchodzę i czekam przy krawężniku zatoczki. To chyba jest wystarczający ruch z mojej strony, że chcę (wręcz pragnę) wsiąść z tego przestanku do nadjeżdżającego autobusu. W środowe popołudnie okazało się, że jednak zatrzymać autobus należy w inny sposób. Przecież nie stoję tam dla odpoczynku (co to za odpoczynek gdy z nieba leje się deszcz). Kierowca nawet łaskawie nie spojrzał w stronę przestanku czy czeka na niego jakiś pasażer.

To ja się pytam w jaki sposób zatrzymywać umiejętnie autobus na żądanie? Na stronach MPK nie mogę znaleźć odpowiedzi, w spotach reklamowych w telewizji, także nie ma odpowiedzi, tak więc proszę o odpowiedź Szanownych Władz Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie na łamach internetowego wydania Gazety Olsztyńskiej jaki gest należy zrobić, żeby zatrzymać autobus na żądanie? Stać i machać łapami jak pajacyk w cyrku ? Czy może stać z tabliczką jakich używają podróżnicy chcący zabrać się na stopa ? Czy może coś innego ? Jeżeli to jakiś problem dla kierowców, którzy mogli by zerkać na przestanek czy ktoś nie czeka autobus to zlikwidować takie przestanki na żądanie. Niech autobusy się zatrzymują na nich normalnie, albo niech znikną w ogóle z trasy. Bo to żadna przyjemność czekać w deszcz na autobus, który i tak się nie zatrzyma...
Ryszard


http://gazetaolsztynska.wm.pl/Jak-zatrz ... anie,74734

MPK z „nowym” autobusem

(fot. archiwum) W minionym tygodniu tabor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie wzbogacił się o kolejny używany pojazd, który niegdyś przewoził pasażerów zza naszej zachodniej granicy.

12-metrowy MAN NL202 to pierwszy taki autobus w Olsztynie. Jak dotąd MPK ściągało z Niemiec wiele MAN-ów, lecz w większości były to pojazdy przegubowe. Tym razem na Warmię trafił krótszy pojazd, który już w zeszłym tygodniu pojawił się na olsztyńskich ulicach. W piątek obsługiwał linię 24, której trasa przebiega z Osiedla Generałów do Dworca Głównego PKP.

Autobus oznaczony numerem taborowym 937 to pierwszy pojazd, który pojawił się w Olsztynie od wczesnej wiosny, czyli czasu sprowadzenia kolejnej partii wspomnianych wyżej przegubowych MAN-ów.
MPK już wcześniej zapowiadało systematyczną wymianę taboru. Problem w tym, że nowy nabytek olsztyńskich ulic ma już… 14 lat, a nieoficjalnie mówi się, że w tym roku MPK wzbogaci się o kolejne używane MAN-y i Scanie.
Karol Dempich


http://olsztyn24.com/?m=1&i=6882&PHPSES ... 133b6940c3

polaczono
Avatar użytkownika
kobet.997
 
Posty: 213
Dołączył(a): wtorek, 14 listopada 2006, 17:39
Lokalizacja: Olsztyn

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » czwartek, 23 lipca 2009, 14:55

2009-07-22

Śmierdzisz papierosem? Autobus MPK przez Ciebie nie ruszy

- Albo pan się przesiądzie, albo nie będę jechał dalej, dopóki panu gęba nie wywietrzeje - krzyczał kierowca autobusu MPK do pasażera, który lubi sobie zapalić papierosa.
Obrazek
Fot. Paweł Kicowski


Marek Roman lubi sobie zapalić papierosa. Na paczkach znajduje ostrzeżenia o tym, że palenie zabija i wywołuje choroby. Ale nikt nie ostrzegał go przed złymi skutkami nałogu, jakie go mogą spotkać w autobusie. Gdy wracał do domu, usłyszał od kierowcy MPK, że śmierdzi papierosami i jeśli się nie przesiądzie, to dalej nie pojadą.

— Wszedłem do autobusu i zająłem miejsce niedaleko kierowcy. Na następnym przystanku kierowca otworzył przednie drzwi i powiedział: „Opalił się taki koziołków i potem śmierdzi” — relacjonuje Marek Roman. — Później wysiadł z autobusu, zaczął demonstracyjnie nabierać powietrze i rzucił w moją stronę: „Albo pan się przesiądzie, albo nie będę jechał dalej, dopóki panu gęba nie wywietrzeje” — dodaje urażony pasażer. — Strasznie głupio się poczułem. Autobus nie był zatłoczony, ale kilkanaście osób widziało tę scenę. Rozumiem osoby, które nie palą i na pewno przesiadłbym się bez problemu, gdyby ta prośba była wyrażona kulturalniej. W autobusie, w którym doszło do incydentu, jest zamontowany monitoring. Kamery umieszczone w pojeździe zarejestrowały całe wydarzenie.

Czy olsztyńskie MPK przeprosiło pasażera? — czytaj w czwartkowej "Gazecie Olsztyńskiej".

Szczepan Skwarczyński
s.skwarczynski@gazetaolsztynska.pl


link : http://gazetaolsztynska.wm.pl/Smierdzis ... uszy,75644


2009-07-26

Chamstwo płynie z ust kierowców MPK wartkim strumieniem

Chciałbym poruszyć temat, związany z wcześniej opublikowanym przez Państwa artykułem. Dotyczył on chamstwa, płynącego z ust kierowców MPK, tak wartkim strumieniem, że niekiedy można się w nim utopić. Oczywiście nie zależy mi, na "wrzuceniu do jednego worka" wszystkich. Osobiście znam nadzwyczaj miłego kierowcę autobusu komunikacji miejskiej. Nie zmienia to faktu, że byłem uczestnikiem wydarzeń i świadkiem sytuacji, których być nie powinno...
Obrazek
Fot. Grzegorz Czywkin


Poniżej, opisuję nie tylko kierowców, lecz także innych, związanych z komunikacją i nie tylko, ludzi. Związanych umową o pracę, zaznaczmy, bo jest to bardzo ważne.

Pierwszy raz refleksje pojawiły się w mojej skromnej głowie, kiedy starając się uniknąć deszczu, wsiadłem do autobusu, równocześnie uświadamiając sobie, że nie mam biletu. Nie jechałem na "gapę" - nic z tych rzeczy. Posłusznie podszedłem do okienka kierowcy, który jeszcze nie ruszył z miejsca przystanku, prosząc grzecznie o bilet. Usłyszałem dosłownie: "Nie umiesz czytać?! Są godziny szczytu! Nie mam obowiązku sprzedawać ci biletu! Bezczelne bachory!". Oczywiście, z wielką łaską wyjęty spod spoconego tyłka kierowcy bilet dostałem. Owszem, według rozpiski, o której faktycznie zapomniałem, były godziny szczytu. Tyle, że ruchu na ulicach nie było prawie wcale, a forma, jaką reprezentowała reprymenda kierowcy (kierowana do mnie - wiadomo), nie była właściwa.

Wtedy to, zacząłem zastanawiać się, czyja to wina - zmęczonego kierowcy, znerwicowanego po całodziennej jeździe, niedokrwień jego mózgu, powodowanych przez skrzepy tworzące się w nogach po długim pobycie w pozycji siedzącej, czy brak odpowiedniego wyszkolenia, badań psychologicznych i podejścia do pracy z ludźmi? Nie wiem. Myślę, że "ktoś", powinien zrobić w tym aspekcie "coś".

Następną sytuację - absurdalną zresztą - opisuję, bo męczy mnie psychicznie. Miała ona miejsce podczas poruszania się innym środkiem lokomocji - w pociągu. Jechaliśmy z dziewczyną i naszą przyjaciółką, pociągiem Olsztyn - Gdynia. Kiedy do przedziału wszedł pan konduktor, ubrany schludnie i czysto w swój mundur, nie myślałem, że drzemie w nim ukryta, nutka cwaniactwa i chamstwa ulicznego. Jak zwykle, grzecznie spytał się o bilety, po czym poprosił o legitymacje uprawniające nas do jeżdżenia na "ulgowym". Wszystko było w porządku z moją legitymacją, lecz kiedy wziął do ręki legitymację mojej przyjaciółki - jak to mówią - "nóż mi się w kieszeni otwierał". Wystawił rękę z legitymacją poza drzwi przedziału, z cwaniackim uśmieszkiem pokazując swojemu koledze i mówiąc: "Eee, taka sobie, co?". Po tym, wziął legitymację mojej dziewczyny i zrobił to samo, co z poprzednią, mówiąc: "Ta już zdatna, nie?". Kiedy nacieszył się z gniewu rysującego się na mojej twarzy, bądź dziwnym trafem odczytał moje myśli i przestraszył się, wyszedł, nie zamykając nawet drzwi od przedziału. Zaznaczam, że wcześniej były zamknięte. Nie chcą Państwo wiedzieć, o czym myślałem kiedy odchodził.

Te dwa wydarzenia, to tylko przedsmak tego, co mógłbym napisać, a przecież nie tylko ja doświadczam takich rzeczy - dowodzi tego artykuł z "Gazety Olsztyńskiej", który mnie zainspirował do napisania do Państwa. Wniosek? Ludzie w Polsce (nie tylko w naszej okolicy), nie związani jedynie z komunikacją, lecz prawie ze wszystkimi zawodami, mają poczucie władzy nad klientem, kiedy (może to będzie zbyt ostre, ale co mi tam) powinno być odwrotnie. Ekspedientki - zawsze zmęczone i urażone brakiem drobnych. Kierowcy - obelżywi. Lekarze - ignoranci. Policjanci - tu, już żal pisać... Chyba tylko meneliki spod śmietnika, potrafią w dzisiejszych czasach powiedzieć z uśmiechem: "Przepraszam, mogę przejść, szanowny panie?", a potem spytać o papierosa i ogień. Pytanie - dlaczego moja mama, po dwudziestukilku latach pracy jako pielęgniarka, potrafi się uśmiechać do pacjentów, choć pracuje ciężej (zarówno umysłowo jak i fizycznie), niż kasjer w sklepie spożywczym? Nie, nie - nie dostaje wcale ogromnej pensji. Uśmiecha się i pomaga, bo to jest jej praca.

Proponuję więc pracodawcom, zastanowić się, czy przyjmują właściwą osobę, czy narcystycznego nieroba, bo kiedy klienci naprawdę ucierpią, na pewno ucierpią i oni.

Internauta: Michał Bytyński


link : http://gazetaolsztynska.wm.pl/Chamstwo- ... niem,75782
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez trucker » poniedziałek, 7 września 2009, 07:55

trucker
 
Posty: 440
Dołączył(a): środa, 4 października 2006, 20:32

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez stefanek » wtorek, 6 października 2009, 23:13

Zamknął pasażerce drzwi przed nosem

Olsztyn. Kierowca MPK stał na przystanku, bo nie mógł włączyć się do ruchu. Mimo to nie otworzył drzwi pasażerce.

Obrazek
Ilustracja do tekstu
Fot. Grzegorz Czykwin


Jestem stałą pasażerką linii autobusowej nr 17. Do tej pory nie miałam powodu do narzekania. W piątek, 2 października, wracałam z pracy.

Wsiadam do autobusu na przystanku przy teatrze. Autobus zgodnie z rozkładem przyjeżdża o godz.16.13. Stojąc na światłach (bardzo długo czeka się na zmianę światła na zielone) zobaczyłam, że nadjeżdża moja "17". Ponieważ jednak był ogromny korek, byłam pewna, ze zdążę.

Dobiegłam do autobusu w momencie, jak drzwi się zamknęły, ale
 kierowca nie mógł się włączyć do ruchu, bo sznur samochodów blokował wyjazd z przystanku. Trwało to chwilę i byłam pewna, że uda mi się wsiąść.

Jakie było moje zdziwienie, gdy próbowałam otworzyć drzwi przyciskiem i, niestety, nie udało mi się.

Następny autobus miałam za 20 minut. Mogłam jeszcze wybrać jazda z przesiadką. Mam nadzieję, że był to tylko incydent i więcej się nie powtórzy.


Zawiedziona pasażerka z Olsztyna

źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
link: http://olsztyn.wm.pl/Zamknal-pasazerce- ... osem,80079
PUBLICZNA CHŁOSTA ZA WANDALIZM !!!
Avatar użytkownika
stefanek
 
Posty: 605
Dołączył(a): czwartek, 17 kwietnia 2008, 00:06
Lokalizacja: Olsztyn

Dokąd jedzie MPK? - artykuł portalu warmii i mazur

Postprzez kamadzi » piątek, 23 października 2009, 20:33

Pozwoliłem sobie wrzucić oto ten tekst przysłany do redakcji portalu wm.pl przez internautę. Mam nadzieje rozruszać nieco temat.
tekst oryginalny http://gazetaolsztynska.wm.pl/Internauta:-Dokad-jedzie-MPK,81112

"Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Olsztynie jest spółką miejską, powinno więc służyć mieszkańcom miasta, ale jednocześnie nie może marnotrawić pieniędzy podatników i powinno dążyć do maksymalizacji swoich zysków. Niestety olsztyńskie MPK jest pod wieloma względami bardzo daleko w tyle za innymi miastami w Polsce...

Najistotniejszą kwestią jest brak w Olsztynie rozwiązań polegających na wprowadzeniu biletów łączących bilet sieciowy w mieście i bilet podmiejski. W Olsztynie koszt takiego rozwiązania (sieciówka miejska i bilet podmiejski) dla mieszkańców gminy Dywity i Purda, części gminy Barczewo wynosi 183 złote lub 238 złotych w przypadku dojazdu do Barczewa!!! W wielu miastach polski już od wielu lat funkcjonują bilety łączące sieciówkę i bilet podmiejski. Koszt takiego rozwiązania wynosi odpowiednio: w Rzeszowie 144 zł, Bydgoszczy 120 zł, Gdańsku 148 zł, Białymstoku 120 zł, a w Toruniu 105 zł!
Uważam, że MPK powinno szukać sposobów na zachęcanie mieszkańców do korzystania z transportu publicznego, a nie czekać aż kolejni przesiądą się do samochodów. Jeżeli coraz mniej ludzi jeździ autobusami, to maleją zyski i znów trzeba podnieść ceny biletów! Komunikacja autobusowa w mieście i poza nim powinna być konkurencyjna cenowo wobec transportu samochodowego, aby móc w ogóle myśleć o zwiększaniu liczby pasażerów, co w konsekwencji przełożyłoby się na zmniejszenie natężenia ruchu samochodów osobowych.

Natomiast w ciągu ostatnich 10 lat MPK zmniejszyła ilość kursów autobusów do Dywit o połowę, w przypadku gdy ludność miejscowości się praktycznie podwoiła. Autobusy mogące przewieźć jednorazowo dużą ilość pasażerów przegrały z prywatnymi busami i tańszymi, jak się okazuje prywatnymi samochodami! I to nie powinno nikogo dziwić skoro dojazd z Dywit na Jaroty miesięcznie kosztuje 183 zł! A potem wszyscy psioczą, że tworzą się korki na Wojska Polskiego, Limanowskiego, w centrum… W Olsztynie nie walczy się o pasażerów, przynajmniej podejmowane działania o tym dobitnie nie świadczą. Jeżeli chcemy zmniejszyć ilość jeżdżących samochodów, a zwiększyć liczbę pasażerów komunikacji autobusowej to tylko tworząc dla nich tańsze rozwiązanie.

Druga kwestią jest układ linii podmiejskich, który wymusza konieczność przesiadania się na inne linie w mieście. Takich rozwiązań nie ma chyba już nigdzie w Polsce! Dlaczego nie można zastąpić linii nr 23 wydłużeniem niektórych kursów linii nr 17 do Dywit, a linii nr 12 kursami linii nr 26? Ludzie mogliby na jednym bilecie przejechać z Dywit na Jaroty, a mieszkańcy Olsztyna z Jarot i innych dzielnic na cmentarz. Dlaczego mieszkańcy Barczewa nie mogą dojechać do np. Kortowa, przecież to pięć przystanków od obecnej pętli. Takie rozwiązania byłyby przykładem działania dla dobra pasażerów, a nie komplikowania podróży ludziom ile się da, tylko po to, aby skasowali jeszcze jeden bilet. Takie działania mogłyby zwiększyć ilość pasażerów i sprawić że zamienią oni swój samochód na autobus.

Trzecia kwestia to włączenie w strefę obowiązywania biletów miejskich Kieźlin, które leżą bezpośrednio przy granicy miasta. Niemądry jest układ, w którym wyjeżdża się z miasta, kolejne dwa przystanki są poza miastem, a potem znów wjeżdżamy do miasta przy cmentarzu. Objęcie Kieźlin biletem miejskim sprawiłoby że taki sam byłby koszt dojazdu na cmentarz trasą linii nr 12 jak i 23 (linią 23 można dojechać na bilecie miejskim, a linią nr 12 już nie).

Czwarta kwestia, najważniejsza dla samych mieszkańców Olsztyna to wprowadzenie biletów semestralnych przeznaczonych wyłącznie dla uczącej się młodzieży i studentów (funkcjonują już w niektórych miastach). Są to bilety np. 4 miesięczne dla uczniów i 5 miesięczne dla studentów. Są one jeszcze trochę tańsze niż koszt zakupu kilku biletów co miesiąc, ale dla rodziców i studentów jest to jednorazowy wydatek i przede wszystkim nie trzeba co miesiąc stać w kolejkach!!! – zmniejszyłoby to kolejki osób kupujących co miesiąc bilety.

Chciałbym aby MPK, władze Miasta oraz gmin ościennych potrafiły stworzyć sprawny i konkurencyjny system transportowy, który byłby atrakcyjny cenowo, nie powodowałby tak częstej konieczności przesiadania się i byłby przyjazny dla pasażerów. Konkurencyjny transport miejski mógłby znacząco wpłynąć na zmniejszenie natężenia istniejącego ruchu samochodowego. Inaczej ludzie przestaną jeździć komunikacją miejską, a Olsztyn zakorkuje się zupełnie."


Internauta
Avatar użytkownika
kamadzi
 
Posty: 82
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2005, 20:38

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » sobota, 14 listopada 2009, 21:33

2009-11-14

www.gazetaolsztynska.pl » Olsztyn » Dokąd jedzie MPK?

Dokąd jedzie MPK?

Pragnę serdecznie podziękować za uwagi i postulaty zawarte w liście pt.: Internauta: Dokąd jedzie MPK? Odpowiedź podzieliłem na cztery części, odnosząc się kolejno do poszczególnych zagadnień poruszonych przez autora. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia i przytoczone w nich argumenty pozwolą Państwu bardziej zrozumieć złożoną istotę funkcjonowania miejskiej komunikacji.

Obrazek
Fot. Grzegorz Czykwin


Ad.1. Połączenie biletu sieciowego w mieście i biletu podmiejskiego nie jest nowością i olsztyńskie MPK nie raz już go analizowało. Jednak sprawa nie jest tak łatwa do realizacji, jak to z pozoru może się wydawać. Z prostego powodu. Otóż nie można wobec osób korzystających z dłuższej podróży (poza granice Olsztyna) stosować cen niższych niż to wynika z ekonomii przejazdu, a w przypadku wprowadzenia biletu łączonego do takiej sytuacji de facto by doszło. Któż miałby pokryć powstały w ten sposób deficyt? Samorządy gmin przyległych do Olsztyna, których mieszkańcy byliby głównymi beneficjentami takiej formy opłaty za przejazdy, nie przejawiają w tej kwestii inicjatywy. Natomiast samorząd Olsztyna, mający obowiązek zapewnienia transportu mieszkańcom własnej gminy, już i tak z własnej inicjatywy przystał na katalog ulg związanych z funkcjonowaniem miejskiej komunikacji.

Trudno więc oczekiwać, żeby dodatkowo finansował tańsze przejazdy mieszkańcom gmin: Barczewo, Dywity, Purda, a być może i innych. Jeśli w miastach, podawanych przez Internautę jako przykład, bilety łączone funkcjonują, to tylko dlatego, że gminy podmiejskie partycypują w ich kosztach. Niemniej MPK wprowadziło na próbę rozwiązanie zamienne polegające na wydłużeniu tras linii podmiejskich przez obszar miasta.

Stwierdzenie Internauty, jakoby w ciągu ostatnich 10 lat MPK o połowę zmniejszyła ilość kursów do Dywit, jest zwyczajnie nieprawdą. Pewna ilość kursów na liniach nr 12 i 23 rzeczywiście z przyczyn obiektywnych „wypadła” (głównie poprzez wydłużenie czasu przejazdu autobusów spowodowane następującą sukcesywnie zmianą uwarunkowań w ruchu drogowym), ale na pewno nie w takim wymiarze. W 2003 r. na linii nr 12 było 18 kursów, a na linii nr 23 – 10. W bieżącym roku jest odpowiednio – 17 (linia nr 12) i 7 (linia nr 23). Choć nie udało mi się dotrzeć do danych z 1999 r. (sprzed 10 lat), ale przytoczone wyżej dane z 2003 r. w zestawieniu z tegorocznymi też wymownie przekonują, że Internauta się myli. Zapewniam, że między rokiem 1999 a 2003 nie wystąpiły żadne nadzwyczajne sytuacje, które spowodowałyby drastyczne zmniejszenie ilości kursów na liniach komunikacyjnych do Dywit.

Ad.2. Trzeba pamiętać, że linie podmiejskie zasadniczo mają charakter linii dojazdowych. Inne rozwiązanie, np. obsługa trasy od Jarot do Dywit przegubowcem, byłoby zwyczajnie nieekonomiczne. Dowodzą tego regularnie prowadzone badania napełnienia, z których wynika, że na odcinku od Dywit do Jakubowa (i odwrotnie) podróżuje stosunkowo niewielka ilość pasażerów. Gdyby pomysł wydłużenia do Dywit niektórych kursów linii nr 17 (na której jeżdżą wyłącznie przegubowce), przy jednoczesnej likwidacji linii nr 23, wprowadzić w czyn, to przez znaczącą część trasy autobusy jeździłyby zapełnione co najwyżej w 30 %. Ponadto każdy wydłużony kurs spowodowałby przerwę czasową w rozkładzie jazdy. Aby ją zlikwidować, konieczne byłoby wysłanie na trasę dodatkowego pojazdu, co oczywiście jeszcze powiększyłoby koszty. Analogiczna sytuacja powstałaby w pozostałych, sugerowanych przez Internautę, przypadkach.

Dodatkowym argumentem na niekorzyść takich rozwiązań jest fakt, że w wypadku linii jadącej przez całe miasto znacznie wzrasta ryzyko opóźnień.

Ad.3. Propozycja włączenia Kieźlin do strefy obowiązywania biletów miejskich często jest podnoszona przez mieszkańców tej miejscowości, do których prawdopodobnie należy również nasz Internauta. Jako główny argument stawia się tu pewną specyfikę części trasy linii nr 12. Otóż w okolicach Wadąga autobusy wjeżdżają w granice administracyjne gminy Dywity (do niej należą Kieźliny), by po przejechaniu dwóch przystanków znowu znaleźć się w obszarze administracyjnym Olsztyna. Do tego obszaru należy cmentarz, który znajduje się w rejonie Dywit, ale już na terenie miejskim. MPK nie ma na to żadnego wpływu. Po prostu akurat tak przebiega droga. Jeśli chodzi o mieszkańców Kieźlin to sprawa jest oczywista. Ta miejscowość znajduje się w strefie podmiejskiej, gdzie obowiązują odpowiednio droższe opłaty za bilety. Przywoływane już badania napełnienia jednoznacznie dowodzą, że wśród pasażerów autobusów linii nr 12 lwia część wsiada i wysiada w Kieźlinach. Dalej – do cmentarza – jeździ ich znacznie mniej. Ze względu na przedstawione wyżej uwarunkowania dla osób odwiedzających cmentarz w Dywitach dojazd linią nr 12 rzeczywiście jest droższy niż dojazd linią nr 23 (od strony Jakubowa). W związku z tym linia nr 23 jest znacznie częściej wybierana. Z naszych obserwacji wynika, że ludzie starsi (głównie mieszkańcy Zatorza), którzy stanowią znakomitą większość pasażerów odwiedzających w ciągu roku wspomniane miejsce pochówku zmarłych, wybierają alternatywne i wcale nie tak uciążliwe rozwiązanie: spacerkiem lub autobusem (osoby po 70-tce nie płacą za bilet) docierają do przystanków przy al. Wojska Polskiego i tam wsiadają do pojazdów linii nr 23. W tej sytuacji na włączeniu Kieźlin do miejskiej strefy biletowej przede wszystkim skorzystaliby… mieszkańcy Kieźlin, a nie pasażerowie udający się do dywickiej nekropolii. Niemal pewne też jest, że takie uprzywilejowanie kieźlinian wzbudziłoby poczucie krzywdy u mieszkańców pozostałych podolsztyńskich miejscowości i gmin, korzystających z usług MPK.

Ad.4. Opinia o kolejkach czekających na osoby zamierzające kupić bilet miesięczny jest chyba trochę przesadzona. Właśnie po to, aby ich uniknąć, MPK umożliwiło zakup biletów już od 20-go poprzedzającego miesiąca (pasażer, który chce nabyć bilet np. na październik może już to zrobić od 20 września). Rozwiązanie w postaci biletów semestralnych dla studentów i młodzieży jest przedmiotem rozpoznawanym w obliczu planów wprowadzenia biletu elektronicznego. Aktualnie legitymacje studenckie w większości nie są jeszcze przystosowane do nanoszenia biletów, ale już niedługo właśnie studenci jako pierwsi będą mogli kasować bilety za pomocą swojej legitymacji. Taką formę opłaty za usługi komunikacyjne przewiduje się w momencie uruchomienia w Olsztynie linii tramwajowej. Wszystko wskazuje na to, że znajdzie ona zastosowanie również w autobusach komunikacji miejskiej.

Z wyrazami sympatii i szacunku

Przemysław Kaperzyński
rzecznik prasowy MPK Olsztyn


link : http://olsztyn.wm.pl/Dokad-jedzie-MPK-,82846
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » sobota, 16 stycznia 2010, 11:20

2010-01-15
Olsztynianie nie lubią MPK?

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne traci pasażerów. W niektórych miesiącach spadek liczby przejazdów sięga 10 procent w skali roku!
Obrazek
Fot. Grzegorz Czykwin

W roku 2008 klienci olsztyńskiego MPK odbywali 3,3 mln podróży miesięcznie. W zeszłym roku ta średnia spadła aż o 200 tys. przejazdów. — W skali miesiąca sprzedaż biletów jednorazowych w 2009 roku w porównaniu z rokiem 2008 spadła o około 100 tys. sztuk, a biletów miesięcznych o około 1,5 tys. sztuk — informuje Przemysław Kaperzyński, rzecznik olsztyńskiego MPK.

— Dokonaliśmy analizy i oceny takiego stanu. Wynika z nich, że główną przyczyną jest spadek aktywności zawodowej mieszkańców Olsztyna i okolic. Oprócz tego, występujący w ostatnim okresie niż demograficzny — tłumaczy Kaperzyński. — Dodatkowo od dłuższego czasu utrzymuje się wzrost poziomu motoryzacji, który powoduje zwiększenie udziału podróży indywidualnej.

Jan Friedberg, szef krakowskiej firmy, która przez kilka lat badała, w jakim kierunku powinien ewoluować olsztyński transport publiczny, nie jest zdziwiony spadkiem popytu na usługi MPK. — Z naszych analiz wynikało jednoznacznie, że przy obecnym układzie komunikacyjnym olsztyniacy będą coraz rzadziej korzystać z autobusów — tłumaczy Friedberg. — Wynika to z prostej przyczyny. Średnia prędkość autobusu w Olsztynie systematycznie maleje. Jeżeli więc ktoś jest właścicielem samochodu, ma do wyboru: jechać wolno miejskim autobusem albo wolno własnym samochodem. Zazwyczaj wybierze tę drugą ewentualność.

api


link : http://olsztyn.wm.pl/Olsztynianie-nie-lubia-MPK,87160
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez VoytaS » wtorek, 30 marca 2010, 21:24

2010-03-16
MPK wprowadza zmiany na liniach obsługujących podolsztyńskie gminy
Choć będzie to akurat prima aprillis, części pasażerów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego nie będzie do śmiechu. MPK likwiduje lub skraca część połączeń do Klewek, Barczewa i Dywit. Władze gmin zapowiadają negocjacje z przewoźnikiem.

Trasy wszystkich autobusów obsługujących podolsztyńskie gminy zostały skrócone

Obrazek
Fot. Grzegorz Czywkin

Olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne już od dłuższego czasu zapowiadało zmiany w kursach autobusów do Purdy, Barczewa i Dywit. Zlikwidowana zostanie „dwunastka”, a resztę tras zostanie skrócona.

— Korekty wynikają przede wszystkim ze spadku zainteresowania tymi liniami — mówi Przemysław Kaperzyński, rzecznik prasowy MPK.— Po prostu od pewnego czasu zamiast zysków zaczęły one przynosić straty i musimy dostosować je do zapotrzebowania oraz naszych możliwości.

Najmniej zmian czeka mieszkańców gminy Purda. Skrócona będzie trasa linii nr 5. Autobus będzie jeździł do Szczęsnego i Klewek w godz. 6-20.30 w dni robocze i 7-20.30 w dni wolne. Przedłużone kursy do Trękuska będą realizowane tylko w dni robocze.

Gminę Barczewo nadal będzie obsługiwała linia nr 14. Trasa „czternastki” zostanie jednak skrócona i autobus wracający z Barczewa będzie kończył kurs już przy dworcu głównym, a nie jak dotychczas na pętli przy ul. Knosały. W dni robocze autobus będzie jeździł tylko w czasie tzw. szczytu przewozowego, czyli od świtu do godziny 8 i od 14 do 18. Dla spóźnialskich będzie również realizowany kurs po godzinie 22.30. Od kwietnia do października „czternastkę” będzie uzupełniała linia nr 84, która będzie kursować od pętli przy ul. Knosały do Wójtowa.

Najważniejsza informacja dla pasażerów z Dywit to fakt, że zlikwidowana będzie linia numer 12, która obecnie zaczyna kursy na pl. Pułaskiego w Olsztynie i dojeżdża do pętli w Dywitach. Dywity i Różnowo będą teraz obsługiwane tylko przez linię nr 23. Jednak do Różnowa autobusy będą dojeżdżały tylko w dni robocze. W zamian za to MPK wydłuża kurs autobusu nr 26, który dotychczas jeździł tylko do pętli przy ul. Jagiellońskiej, a od 1 kwietnia — przez Kieźliny — będzie kursował do cmentarza w Dywitach. O Kieźliny, ale tylko w dni robocze, będzie również zahaczać „ósemka”, która docelowo będzie dojeżdżała do Słup.

PEGA


link : http://olsztyn.wm.pl/MPK-wprowadza-zmia ... miny,91875

2010-03-29

MPK będzie wozić powietrze do Klewek?
Mieszkańcy Klewek twierdzą, że po zmianach rozkładu jazdy MPK, niektóre autobusy miejskie będą puste. Nie będzie za to połączeń wcześnie rano i wieczorem. MPK broni się mówiąc, że likwiduje jedynie nierentowne kursy.

Obrazek
Fot. Paweł Kicowski

— Najbardziej boli nas to że w rozkładzie jazdy linii numer 5 w dni robocze nie ma żadnego autobusu, który jechałby w stronę Olsztyna przed szóstą — mówi Jerzy Pykało, sołtys Klewek oddalonych od Olsztyna o sześć kilometrów. — Mieszkają u nas osoby, które zaczynają pracę właśnie tak wcześnie rano.

Po zmianach nie da się również wrócić z Olsztyna do Klewek po godz. 22. Ostatni autobus MPK odchodzić będzie po godzinie 19.
— Działanie MPK jest dla mnie niezrozumiałe — mówi sołtys Pykało. — Zamiast dać autobus rano i późnym wieczorem, to większość kursów upchali w ciągu dnia, kiedy wożą tylko powietrze.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Olsztynie broni się, że tworząc nowy rozkład przeprowadziło wcześniej badania.
— Nam wcale nie wyszło, że kursy w ciągu dnia wożą powietrze — zapewnia Przemysław Kaperzyński, rzecznik olsztyńskiego MPK. — Co do autobusów, które z Klewek miałyby odjeżdżać przed godziną szóstą, to z badań wyszło, że zainteresowanie tymi połączeniami jest na tyle niewielkie, że z naszego punktu widzenia stało się nieopłacalne. Podobnie sytuacja ma się z kursami z Olsztyna do Klewek po godzinie 20. Podobne ograniczenia z tych samych powodów wprowadziliśmy też na innych liniach podmiejskich, np. do Dywit, czy Barczewa.
We wtorek przedstawiciele trzech sąsiednich gmin chcą się spotkać z prezydentem Olsztyna.
Mariusz Jaźwiński


link : http://olsztyn.wm.pl/MPK-bedzie-wozic-p ... ewek,92856

2010-03-30

MPK ugięło się pod żądaniami mieszkańców podolsztyńskich gmin
Jeszcze dwa tygodnie temu mieszkańcy podolsztyńskich miejscowości myśleli, że MPK chce im zrobić kiepski prima aprilisowy kawał. Przewoźnik, troszcząc się o swoje finanse, chciał zmodyfikować podmiejskie linie. Jedną chciał zlikwidować, a kilka innych zmienić na niekorzyść pasażerów. Na szczęście po rozmowach prezydenta Olsztyna z wójtami MPK wycofało się z planów.

Obrazek
Fot. Grzegorz Czywkin


MPK będzie wozić powietrze do Klewek?

MPK wprowadza zmiany na liniach obsługujących podolsztyńskie gminy

— Korekty wynikają przede wszystkim ze spadku zainteresowania tymi liniami — mówił wtedy Przemysław Kaperzyński, rzecznik prasowy MPK.— Po prostu od pewnego czasu zamiast zysków zaczęły one przynosić straty i musimy dostosować je do zapotrzebowania oraz naszych możliwości.

Olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w ten sposób tłumaczyło zamiar wprowadzenia zmiany w kursach autobusów do Klewek, Barczewa i Dywit: likwidację „dwunastki” i skrócenie reszty tras.

Na szczęście dla pasażerów korzystających z linii podmiejskich MPK wycofało się ze swoich planów. Po rozmowach prezydenta Olsztyna z wójtami gmin Dywity i Purda oraz burmistrzem Barczewa, w którym uczestniczyli także przedstawiciele MPK, podjęto decyzję, że autobusy na liniach nr: 5, 8, 12, 14, 23 i 26 po 1 kwietnia będą kursować według dotychczasowych rozkładów jazdy.

SzS


link : http://olsztyn.wm.pl/MPK-ugielo-sie-pod ... gmin,92958
Avatar użytkownika
VoytaS
 
Posty: 694
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 16:21
Lokalizacja: ols.vectranet.pl

Re: MPK Olsztyn w prasie

Postprzez Maciek_Wadąg » czwartek, 29 lipca 2010, 12:40

29.07.2o1o
Bileciki do kontroli! Odpowiedź - cios w twarz i brzuch

Praca kontrolera nie należy do najbezpieczniejszych. W środę przekonał się o tym boleśnie jeden z nich. Kiedy poprosił dwóch wyrostków o bilety, dostał cios w twarz i brzuch.

Obrazek
zdjęcie jest ilustracją do tekstu
Fot. Zbigniew Woźniak

W środę około godziny 21.30 do autobusu linii nr 20 wsiada dwóch kontrolerów. Spokojnie wykonują swoje obowiązki, aż do czasu, kiedy proszą o bilety dwóch mężczyzn, 25-letniego Daniel K. i jego rówieśnika, Adama Ł. Pasażerowie najpierw odpowiadają, że biletów nie mają, a później awanturują się z kontrolerami.

Na utarczce słownej jednak się nie kończy. Obaj mężczyźni są pijani. Daniel K. ma ponad 2 promile, jego rówieśnik ponad promil. Tym chętniej przechodzą od słów do czynów. Daniel K. uderza w twarz i brzuch jednego z kontrolerów. Adam Ł. nieudolnie naśladuje swojego pijanego kolegę i chybia próbując zaatakować drugiego kontrolera.

Kiedy po awanturze i bijatyce napastnicy próbują uciec z autobusu, kontrolerzy uniemożliwiają im to. Do autobusu, który zatrzymał się na przystanku przy ul. Krasickiego, przyjeżdżają policjanci. Mieszkańcy Olsztyna zostają zatrzymani i noc spędzają w policyjnym areszcie.

Teraz 25-letni Daniel K. przed sądem odpowie za pobicie. Mężczyzna najbliższe 3 lata może spędzić w więzieniu.

SzS


link: http://olsztyn.wm.pl/Bileciki-do-kontro ... uch,100270
zamiatam na pomarańczowo
Maciek_Wadąg
 
Posty: 410
Dołączył(a): piątek, 14 grudnia 2007, 10:47
Lokalizacja: Olsztyn - Wadąg :)

Poprzednia strona

Powrót do Generalne rozmowy o MPK Olsztyn

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 3 gości